Dawno już nie pisałem, ale jak tylko znajdę chwilę wolnego czasu, to albo piszę coś dla Grupy Jakilinux.org, albo idę do teatr, kina, gdziekolwiek jeszcze, albo biorę książkę do czytania. I ten ostatni temat chciałbym dziś poruszyć. Otóż w swoim małym TO READ (które się zresztą rozrasta w zastraszającym tempie) mam wiele pozycji. Chciałbym je teraz pokrótce przestawić.
- Dokończyć czytać serię “Kot, który…” - to już tylko 4 pozycje!
- “Eragon” - kiedyś w końcu trzeba
- Saga “Wiedźmin” - też w końcu kiedyś trzeba
- “Śniadanie u Tiffany’ego” - byłem kiedyś w Teatrze Studio na spektaklu “Hollyday” - podobno jest to oparte na motywach tej książki
- Książki różne Doris Lessing - czas zacząć czytać noblistów
- Książki różne Jean-Marie Gustave Le Clézio - z tych samych powodów jak wyżej
- “Bieguni” Olgi Tokarczuk - trochę patriotyzmu i nagroda Nike
- Kryminały Agathy Christie - kocham ten gatunek
- Książki Murakamiego - czytałem jedną - podobała mi się
- Książki Kapuścińskiego - nie czytając ich czuję się ignorantem literatury
- “No Logo” - czytam, ale nie mogę nigdy dokończyć
- “Wolna Kultura” - dokładnie jak “No Logo”
- I wiele, wiele innych, które stoją u mnie na rosnącym stosie…
Czy o czymś zapomniałem? Na pewno. Jest tyle pozycji, które chciałbym przeczytać, że nie sposób je wszystkie spamiętać. A może jest jeszcze coś, o czym nie słyszałem, a przeczytać powinieniem? Czekam na opinie.

Jeszcze nikt tego nie skomentował.